Mam rozpieprzoną psychikę. Czuję, że dzieje się ze mną coś złego. Nie ma to nic wspólnego z tym, co do tej pory było we mnie. Brak emocji. Zupełny brak jakichkolwiek emocji. Tylko wyrachowanie i cynizm, i celowe niszczenie, i oglądanie własnego dzieła.
Lepszy brak emocji czy ciągłe poczucie beznadziei? Co się stało?
OdpowiedzUsuńOdezwij się Kochana co tam słychać u Ciebie. :*
OdpowiedzUsuńCo się dzieje ? Pamiętaj że czasami jedynie dobijając dna możemy się odbić! Mam nadzieje, że już jest u Ciebie lepiej :*
OdpowiedzUsuń