wtorek, 11 marca 2014

26. Wspomnienie 2

Ona wie, że jestem gdzieś tam ukryta na schodach, że potem uciekam do szafy, do łazienki, pod łóżko, albo zakopuję się w kołdrze. Wie o tym, bo często po tym jak skończy się awanturować idzie na górę i mnie szuka. To taka nasza niepisana gra. Ja uciekam, Ona mnie ściga. Chciałabym uciec do babci albo dziadka, ale jeśli to zrobię, będzie jeszcze gorzej. Wtedy zacznie wrzeszczeć na nich i mnie ciągać. Chodzi o to, żeby przekonać Ją, że śpię. A potem kiedy zaśnie, mogę zejść na dół. Muszę sprawdzić, że nie stało się nic złego.
Mam siedem, może osiem lat. Jak będę mieć dwanaście odgłosy awantury będą mnie paraliżować tak mocno, że nie będę potrafiła się ruszyć. Ale póki co umiem. Umiem zejść po drewnianych, skrzypiących schodach na dół. Umiem następnego dnia udawać ze wszystkimi, że nic się nie zdarzyło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz