Dzisiaj obejrzałam "Sekretne życie Waltera Mitty" i... jestem zachwycona tym filmem. Opowiada on historię Waltera, który jest naprawdę nudnym, nieśmiałym i przewidywalnym człowiekiem. Ma jednak coś, co odróżnia go od innych: bogatą wyobraźnię, która ubarwia jego życie.
Dla mnie to kolejna opowieść motywacyjna, że warto czasem stawiać wszystko na jedną kartkę, że warto walczyć, że warto próbować. Nawet jeśli tak naprawdę nikt nie trzyma za nas kciuków, a część chętnie jeszcze podstawiłaby nam nogę. Nie silę się tutaj na próbę napisania jakiejś recenzji, ale... ten film ma coś w sobie. Przynajmniej ja po obejrzeniu go byłam zachwycona i uśmiechnięta.
Czy to możliwe, dostać grypy żołądkowej drugi raz w ciągu trzech tygodni?
Jestem, jestem, tęskniłam! ;*
OdpowiedzUsuńChciałam iść na ten film, wydał mi się ciekawy i jak widać sie pomyliłam się.
ps. uwielbiam Cię ! Dlaczego? Bo tak. ;*
Film jest wspaniały! :) Taki ciepły i przyjemny... i wspierający. Ostatnio uwielbiam takie filmy! ;)
UsuńI ja Cię uwielbiam!:*