Dzisiaj idę do psychiatry i jakoś nie mogę zasnąć.
Współlokatorka namówiła mnie do zrobienia sobie testu predyspozycji zawodowych. I tak jakoś po zrobieniu go, zauważyłam, że mogę zrobić też kolejne: test inteligencji emocjonalnej, test - wiek mózgu i naturalnie test IQ. Ogólnie podchodzę do takich zabaw z dużym dystansem bo wiadomo, że kilkanaście pytań, które generują nasz iloraz inteligencji czy opisują predyspozycje do pracy nie są najbardziej miarodajne, ale... zawsze miło sobie coś takiego zrobić. Oczywiście problem w tym, że ja (jak to ja) podchodzę do tego trochę na zasadzie: jak wyjdzie, że masz sporą to kłamią, jak okaże się że jesteś idiotką to mają rację. Tym razem wynik mnie naprawdę zaskoczył bo zdaniem testu moje IQ wynosi aż 170, a emocjonalne 140. Biorąc pod uwagę, że takie wyniki są po prostu nierealne, zastanawiam się jaki twórca takiego testu pozwala w ogóle na takie wyniki.
Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek, kto odpowie prawidłowo nawet na wszystkie pytania testowe zbliżył się do mensowskiej granicy. Prawdę mówiąc nie o tym chciałam napisać.
Kiedyś, jakieś 10 lat temu miałam robiony test na inteligencję. Poszedł mi chyba nieźle, ale nie jakoś szczególnie wybitnie. Okazało się, że wyszło mi wtedy 142. Czy to dużo czy mało? Nie wiem. W szkole byłam dobrym ale nie wybitnym uczniem. Moja dobra przyjaciółka, z wynikiem o wiele słabszym od mojego miała lepsze oceny.
Wspominam o tym dlatego, że dzisiaj naszła mnie taka śmieszna myśl, że może w tym tkwi mój problem. Może chodzi o to, że jestem zawieszona między "normalnymi ludźmi" i osobami o "wybitnej inteligencji" nie pasując nigdzie. Widzę po sobie, że mam inny sposób myślenia niż moi znajomi. Wiele spraw rozwiązuję bardzo logicznie, szybko. Nie mam problemu z obiektywną oceną sytuacji, z szukaniem prostych rozwiązań. Nie cierpię komplikowania, wyszukiwania niepotrzebnych trudności i problemów tam gdzie ich nie ma. Jednocześnie w swojej własnej głowie mam całą masę wątpliwości. Ciągle i od nowa wałkuję czy mogę, czy powinnam, czy to ma sens. Co najzabawniejsze: łatwo mi podejmować decyzję w sprawach ważnych i trudnych (śmierć, rodzinna kłótnia, studia, choroba), ale kompletnie nie radzę sobie przy takich błahych czynnościach, nad którymi większość ludzi w ogóle się nie zastanawia.
Może dlatego tak trudno mi cokolwiek zrobić? Może dlatego nie potrafię znaleźć swojego celu w życiu? Może to zawieszenie tak mnie rozdziera? Chciałabym rzeczy wielkich i wzniosłych, a gubię się w prostym, codziennym życiu.
Dla zainteresowanych: test IQ, test inteligencji emocjonalnej, test predyspozycji zawodowych, test - wiek umysłowy.
Wydaję mi się że nie ma co za dużo wiązać ze sobą odczuć emocjonalnych z szybkością przyswajania wiedzy czy też podejmowaniem decyzji. Może, jak większość z nas wykreowałaś całkiem inną rzeczywistość, może jesteś bardziej wrażliwa( w pozytywnym sensie - widzisz więcej) dlatego masz inne spostrzeżenia niż Twoi znajomi. Dążysz uparcie do celu stąd też dobre wyniki w nauce i chociażby ED, bo przypuszczam że kiedyś ponad wszystko postawiłaś sobie utratę kilogramów. Masz w sobie potencjał. Pewnie w Twoim życiu za dużo się zdarzyło i stąd problemy psychiczne...
OdpowiedzUsuńKiedyś ponad wszystko chciałam siebie ukarać.
Usuń